Grudniowy poranek

 

 

 

Wczesny ranek , niedziela 13 grudnia 1981 roku do moich drzwi pukają kolejni przyjaciele z wiadomościami o aresztowaniu Czesława Wilanda przewodniczącego Komisji Zakładowej Solidarności w Agromecie i współzałożyciela Solidarności w Brzegu.

Powtarzają się wersje opowiadane przez bezpośrednich sąsiadów Czesława, którzy około godziny 24-tej lub zaraz po północy 13 grudnia usłyszeli na klatce schodowej donośny stukot wielu par okutych butów i olbrzymi huk wyłamywanych drzwi do mieszkania Państwa Wilandów.

Z okien rozległo się wołanie: napad, ratunku, pomocy, bandyci włamują się do nas. Sąsiedzi z klatki schodowej ostrożnie uchylają drzwi swoich mieszkań i z osłupieniem widzą jak uzbrojone w karabiny postacie w mundurach buszują po mieszkaniu. Wyrwani ze snu i zaskoczeni Państwo Wiland starają się uspokoić przerażone dzieci i oboje zdecydowanie protestują w związku z brutalnym zachowaniem się mundurowych. Potem już tylko widzą jak wyprowadzają Cześka.

Szybko nadchodzą i inne niepokojące wieści. Rysiek Małecki nie wrócił z wyjazdu, kilka osób z MKZ-u zniknęło i rodziny nie wiedzą gdzie są. Jest jeszcze więcej inych niepotwierdzonych wiadomości o zatrzymaniu członków MKZ-tu przez brzeska milicję oraz o trwających aresztowaniach w całej Polsce.

Jedno już było pewne , aresztowali przewodniczącego Solidarności najbardziej niepokornego zakładu w Brzegu, który kilka razy w szczególny sposób naraził się ówczesnej lokalnej władzy partyjnej i administracyjnej. Oto chociażby dwa przykłady.

 Po wydarzeniach w Bydgoszczy, kiedy to Krajowa Komisja Porozumiewawcza Solidarności zażądała ukarania sprawców pobicia związkowców po posiedzeniu WRN w Bydgoszczy i zagroziła ogólnopolskim strajkiem generalnym, siedziba MKZ Solidarność Brzeg została przeniesiona z budynku przy ul. Jana Pawła II(dawniej H.Sawickiej) do "Agrometu". Fabryka była solidnie ogrodzona, a co najważniejsze Solidarność największego zakładu w Brzegu była mocna, zdecydowana i bezkompromisowa.

 W kraju wrzało i napięcie rosło z godziny na godzinę. Istniało bardzo poważne zagrożenie użycia przez władze siłowego rozwiązania tj. ogłoszenia przygotowanego wcześniej stanu wyjątkowego i realna możliwość interwencji sąsiednich wojsk. Był to czas niespotykanej gry nerwów, ogromnego stresu i odpowiedzialności , ale równocześnie był to czas , w którym można było ocenić postawy, odporność i zdecydowanie ludzi z innych zakładów , działaczy dyżurujących dniem i nocą w tymczasowej siedzibie MKZ-u i tych , którzy pełnili na okrągło wartę wzdłuż całego ogrodzenia. Ich uzbrojenie to jedynie rury, pręty, łańcuchy i gwizdki. Byli gotowi bronić dostępu do twierdzy Solidarności i realizacji podpisanych umów Sierpnia 1980 roku.

 To w tym czasie na wypadek aresztowań powstawały tajne zastępcze komisje zakładowe i rezerwowy skład brzeskich władz Solidarności tzn. "drugie garnitury" MKZ NSZZ Solidarność Brzeg przekształcił się w Międzyzakładowy Komitet Strajkowy.

 Wspominam te trudne chwile jako swoisty poligon na którym odbywało się odkrywanie ludzkich zachowań, charakterów, poznawanie słabości , a w niektórych przypadkach wyrachowania i asekuracji. Każdy przecież miał dzieci, rodzinę lub chorych rodziców, albo inny poważny powód by elegancko i grzecznie odmówić. Mieliśmy głęboko wyryte w pamięci sposoby rozprawiania się komunistów z buntowniszczykami i ofiary zsyłek, Katyń , Poznań1956, Budapeszt1956, Praga 1968 Grudzień 1970 i Radom 1976.

Dziś mogę ujawnić i otwarcie powiedzieć ,że od samego początku pewnym i niezawodnym kandydatem na tajnego szefa Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego NSZZ "Solidarność"w Brzegu był Kazimierz Bączek z Agrometu. Przyjął tę funkcje bez wahania i został zaprzysiężony w bardzo niepewnym czasie i w tak ekstremalnie niebezpiecznych warunkach.

Druga sytuacja kryzysowa w Brzegu powstała po kilku miesiącach, gdy załoga Agrometu wzburzona fatalnym zaopatrzeniem miasta w żywność, niezadowolona z organizacji pracy handlu postanowiła 22października 1981 roku o godzinie 12.00 rozpocząć strajk czynny. Na wieść o tym do fabryki przybył wojewoda opolski Mikołajewicz. Ustalono, że 4 XI 1981 roku o godzinie 14 odbędzie się spotkanie władz wojewódzkich, gminnych i miejskich z przedstawicielami MKZ Solidarność w Brzegu i z pracownikami miejscowych zakładów.

Na tym pamiętnym spotkaniu "władza" dostała solidny wycisk i została zmuszona do ustępstw oraz do podpisania zgody na kontrolowanie zasobów żywności. Ale też dobrze zapamiętała najbardziej aktywnych i dociekliwych dyskutantów.

 

Sprawozdanie ze spotkania ukazało się w piśmie Z Dnia na dzień z 9 listopada 1981 roku.

 

Dla przypomnienia podaję skład władz MKZ NSZZ Solidarność Brzeg wybranych 12.04 1981 roku.

 

1. Przewodniczący Mieczysław Hoffman (Besel)

 

2. Z-ca przewodniczącego Adam Gaczkowski (POM -Brzeg)

 

3. Z-ca przewodniczącego Tadeusz Rzepiak (NZPT-Brzeg)

 

4. Z-ca przewodnicżącego Adam Wełeszczuk (Bewag- Brzeg)

 

5.Sekretarz Halina Antonowicz (Biuro Obsługi Turystycznej PTTK)

 

6. Członkowie: Bogusław Zajączkowski (Presko -Brzeg)

 

7. Maria Wojtczak (ZOZ Brzeg)

 

8.Ryszard Kołecki (Zespół Szkół Zawodowych )

 

9. Tomasz Łochański (OZNS -BRZEG)

 

10.Wojciech Solarewicz (Prokuratura -Brzeg)

 

11. Irena Mazurkiewicz (Szkolnictwo)

 

I2. Irena Kochanowska (OZPCODRA-Brzeg)

 

13. Andrzej Ogonek (Besel-Brzeg)

 

14.Czesław Wiland (Agromet-Brzeg)

 

15.Kazimierz Orłowski (Emeryci)

 

16 Bolesław Twardowski (Fabryka Śrub Lewin Brzeski)

 

17. Zbigniew Hryciuk (PKS Brzeg)

 

18. Jadwiga Oliwa (ZOZ Brzeg)

 

19. Piotr Ciollek (Agromet Brzeg)

 

20 Mieczysław Wiatrowski (Agromet -Brzeg)

 

21.Henryk Kaszuba (Olszanka)

 

22. Zbigniew Mijal (Besel Brzeg)

 

23.Alfred Głowacki (WPS i TGKiM -Brzeg)

 

24. Zofia Pawłowicz (RPGKiM)

 

25. Józef Jamróz (Zakład Energetyczny)

 

 

 

Komisja Rewizyjna MKZ NSZZ "Solidarność" Brzeg

 

Przewodniczący - Zbigniew Oliwa (Agromet Brzeg)

 

Z-ca przewodniczącego Edward Wróbel (BeseL Brzeg)

 

członkowie: Ewa Bruzi (PSS Brzeg)

 

Wróblicki

 

Stanisław Godawa (Garbarnia)

 

 

 

 

 

W podziemiu

 

 

 

Wieczorem 13 grudnia 1981 roku wiedzieliśmy na kogo możemy liczyć, ale dopiero po kilku dniach i po pierwszych spotkaniach w gościnnym mieszkaniu na ulicy Jerzego okrzepliśmy organizacyjnie i przystąpiliśmy do działań konspiracyjnych wg fachowych wskazań doświadczonych AK-owców i instrukcji z innych źródeł. Region NSZZ Solidarność Dolny Śląsk już w marcu 1981 roku wydał jako jedyny region w Polsce instrukcję na wypadek ogłoszenia stanu wyjątkowego i powtórzył ją w zmodyfikowanej formie na początku grudnia 1981 roku. W pierwszych dniach po 13 grudnia otrzymaliśmy instrukcję działania w warunkach stanu wojennego , która zawierała VIII rozdziałów (ogólne zasady, lokale, spotkania, notatki, ochrona osobista, minimum kontaktów, łączność, skrzynki).

Przykładowo w rozdziale "ogólne zasady były min. wskazania: miej zaufanie tylko do dobrych i wypróbowanych w dłuższej znajomości przyjaciół. Pierwszym warunkiem konspiracyjnej pracy(bezpieczeństwo) jest milczenie.Ono chroni przed uchem konfidenta, szpicla. Trzeba z góry założyć, że w każdym miejscu pracy , w każdej grupie społecznej, w każdej organizacji może znaleźć się donosiciel.

-wobec podstępnych i brutalnych metod śledztwa należy przyjąć, że tylko ten nic nie powie, kto nic nie wie.

 

- nie staraj sę dowiedzieć więcej niż wiedzieć musisz.

 

w sprawach konspiracyjnych zachowaj milczenie nawet wobec najbliższych

 

- nie bierz do ust alkoholu. Już niewielka jego ilość skłania cię do zwierzeń i gadulstwa , osłabiając dyscyplinę wewnętrzną itd. itd.

 

Nieprzestrzeganie przez niektóre struktury tych kardynalnych zasad działania doprowadzało do wielu dramatycznych zdarzeń i poważnie komplikowało dalszą pracę, gdyż wymagało przeorganizowania struktury, zmiany lokali, przerzutu drukarni i wielu innych karkołomnych zabiegów wiążących się z zapewnieniem bezpieczeństwa dla pozostałych ludzi podziemia.

 

Nie było miejsca na żarty , odpuszczeni sobie, brak dyscypliny. Każde zaniedbanie groziło kilkuletnim więzieniem, przepadkiem mienia i tragediami rodzinnymi.

 

w tej sytuacji i w takich realiach konieczne było zaprzysiężenie podziemnych struktur, które w Brzegu nastąpiło 17 .02.1982 roku w mieszkaniu Władysławy i Barbary Jamróz. Tekst przysięgi oparty był o tekst przysięgi składanej na krzyż przez Akowców.

 

Zaprzysiężeni zostali :

 

Tadeusz Czaplicki Centrala Nasienna

 

Zbigniew Hryciuk PKS

 

Jan Janik OZPC "ODRA"

 

Piotr Jamróz "Agromet"

 

Władysław Jamróz "Agromet"

 

Józef Jamróz "Zakład Energetyczny"

 

Franciszek Kotecki "Garbarnia"

 

Ryszard Kołecki Zespół Szkół Zawodowych

 

Mieczysław Hofman - Besel zrezygnowal po pierwszym spotkaniu

 

Zbigniew Oliwa "Agromet"

 

Stanisław Sobik zrezygnował po kilku spotkaniach

 

Irena Kochanowska OZPC ODRA zrezygnowała po kilku spotkaniach

 

Adam Wełeszczuk "Bewag"

 

Jan Kastelik Meprozet przystąpił po kilku miesiącach

 

Arkadiusz Zambrzycki Besel przystąpił po kilku miesiącach

 

Andrzej Ogonek Besel przystąpił po kilku miesiącach

 

Edward Jędryszczak -Biuro Urządania Lasów

 

 

 

Utajniony zespół bezpośredniego zaplecza podziemnych struktur Solidarności Ziemi Brzeskiej:

 

1.Henryk Mazurkiewicz -Oświata

 

2.Maria Wojtczak - ZOZ

 

3.Ryszard Małecki ZOZ

 

4. Kazimierz Bączek "Agromet"

 

5. Zofia Pawłowicz RPG i M. zrezygnowała po kilku spotkaniach.

 

Redakcji Kuriera Brzeskiego serdecznie dziękuję za zamieszczenie w poprzednim numerze tekstu mojego listu oraz obszerne przedstawienie dostarczonych materiałów. O brawurowych akcjach i ludziach podziemia , którzy byli autorami pomysłów i byli bezpośrednimi wykonawcami napiszę w następnych listach do redakcji. Jednocześnie proszę Czytelników o odszukanie w swoich zbiorach zdjęć np ze spotkania Solidarności z władzami wojewódzkimi w BDK wdniu 4 listopada 1981 roku oraz z symbolicznego grobu ofiar stanu wojennego z 1 listopada 1982 roku wykonanego przez podziemną strukturę na cmentarzu komunalnym przy ulicy Starobrzeskiej. Zdjęcia proszę przekazać do redakcji Kuriera Brzeskiego. Po ich wykorzystaniu zostaną zwrócone właścicielom.

 

Wszystkim , którzy pozytywnie odpowiedzą na moją prośbę z góry serdecznie dziękuję.

 

 

 

Z wyrazami szacunku kierujący podziemnymi strukturami Solidarności Ziemi Brzeskiej.

Zbigniew Oliwa.